Tysiące ludzi męczy się z powodu wzdęć i boleści. Zupełnie niepotrzebnie. Niektórzy ratują się dając wiarę- na ogół szkodliwym dla zdrowia -specyfikom reklamowanym na ekranie TV. Inni, często za namową lekarzy odstawiają tak cenne artykuły spożywcze jak: groch, fasola, cebula, czosnek, bigos, smażone ryby, kapusta, itp., będąc przekonanym, że szkodzą na wątrobę, bo są ciężkostrawne.
A ciężkostrawne są dlatego, że posiadają najwięcej witamin, makro-, i mikroelementów, a tym samym są nieprawdopodobnie wręcz cenne dla ludzkiego zdrowia. Cebula np. bierze udział w leczeniu ponad 80 chorób, czosnek jest uznany za najlepszy antybiotyk świata, fasola pomaga leczyć cukrzycę, kapusta leczy żołądek, itd., itp. Kto więc odstawia te artykuły jest samobójcą i szkodzi sam sobie . Tego robić nie wolno.
Prawdą jest natomiast to, że przy spożywaniu produktów ciężkostrawnych, a więc tych najwartościowszych- niektórzy odczuwają wzdęcia i boleści oraz sensacje żołądkowe. Ale odczuwają je nie dlatego, że szkodzą one na wątrobę, tylko dlatego, że WĄTROBA jest CHORA i należy ją leczyć oraz wzmacniać. A czym można to zrobić ? Właśnie tymi ciężkostrawnymi artykułami. No ale-powiecie- lekarz zabronił je jeść.
No właśnie..., i z tym jest problem, podobnie zresztą jak z zupełnie błędnym, albo wręcz karkołomnym przekonaniem, że nie wolno jeść więcej niż jedno w tygodniu, bo jajka... szkodzą. Nawet niedorozwinięty umysłowo człowiek zrozumie, że musi to być totalna bzdura, bo skoro jedynie z jajka powstaje życie, to w jaki sposób może on szkodzić, jeżeli ma w sobie wszystko, co do życia potrzebne.
Podobnym nonsensem jest rezygnacja z artykułów ciężkostrawnych. A jeżeli występują przy ich jedzeniu wzdęcia i boleści, to nic prostszego jak wspomóc wątrobę składającą się z 11 ziół przyprawą "MARTA". Przy posypaniu nią jedzenia, nawet najbardziej chory na wątrobę człowiek, zje patelnię smażonej cebuli bez najmniejszych problemów i jeszcze poprosić o następną porcję.
"MARTY" się nie gotuje i nie parzy, a sypie na talerz, lub chleb czy kanapkę. I po problemie. Wszystko można jeść w domu, w podróży, na wycieczce, czy restauracji. Torebka zmielonej przyprawy ( 10 dag ) wystarcza jednej osobie na 1,5 miesiąca, a przechowywać ją możne bez dostępu światła 1,5 roku.
Więcej na temat "MARTY" pisze "SENIOR pomaga", lub stronie internetowej seniorpomaga.pl , w zakładce "Z Martą można" i na 12. stronie 4 numeru gazety. Więcej informacji pod numerem telefonu 697-270-806.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz